czwartek, 9 maja 2013

Dzień czwarty Wyzwania - Owoce

To te, których w domu zabraknąć nie może. Te spożywane w ilości hurtowej. Lubi je każdy w naszym domu. A w blasku porannego słońca wyglądają sobie tak:



ps. Pogoda jest u nas tak genialna, że aż się w domu nie chce siedzieć. Szykujemy więc obiadek i jak mały wstanie znów wymarsz na plac zabaw! Nigdy wiosna i lato nie sprawiały mi tyle radości co teraz. No i nie pamiętam kiedy ostatni raz siedziałam w piaskownicy i robiłam babki z piasku :) A widzieć Jego radochę na buźce gdy je burzy - bezcenna :D

środa, 8 maja 2013

Dzień trzeci Wyzwania - Maj

Przyznam się bez bicia. Dzisiaj brakło mi czasu na zrobienie czegokolwiek kreatywnego. A że maj od zawsze kojarzy mi się z jednym, no to zdjęcie jest o tym. Maj to urodziny mojego brata. Kiedyś byłby tort itd a dziś tylko kartka i życzenia przez telefon, bo brat za wielką wodą...



A teraz Maj to też urodziny teściowej... ale to już inny rodzaj "wartości" że tak powiem....

wtorek, 7 maja 2013

Dzień drugi Wyzwania - Ulubiony kolor

Od samego początku miałam plan na ten temat. Tylko, że zdjęcie chciałam zrobić dziś. No ale czekałam cały dzień na możliwość i się nie doczekałam. Mianowicie dzisiaj niebo zrobiło mi psikusa. Cały dzień jest buro, pochmurnie... a chciałam Wam pokazać kolor bezchmurnego nieba. Słonecznego. Niebieskiego. Tak cudnie, ciepło niebieskiego. No ale cóż, z pogodą nic nie zrobię. Ale udało mi się uchwycić to:


Kolor nieba był chwilowo biały od chmur, w parku wszystkie drzewa mają już sporo liści. Lubię patrzeć w niebo. A w domu czas osładza mi widok zielonych liści i czerwonych kwiatów tulipanów. 

Po południu wybrałyśmy się z dzieciakami na plac zabaw. W drodze świeciło chwilę piękne słońce. Niestety tylko przez dosłownie 2 minuty. Gdy dzieciaki zaczęły się dobrze bawić wtedy zaczęło lać. Nie było gdzie uciec. A chłopcy nie mieli ani kapturów ani nic.... masakra. Schowaliśmy się w drewnianych domkach na placu zabaw :) A później wsadziłyśmy dzieciaki w przemoczone wózki i wróciłyśmy do domu. Ja Bombeliniemu wynagrodziłam to długą kąpielą - czymś co uwielbia :) Mam nadzieję, że jutro nie będzie padać.!