Boję się przeogromnie. Proszę trzymać za mnie kciuki. MATURY czas zacząć...
Dzisiaj z rana była u nas burza. Mała. Popadało i tyle. Teraz pochmurno i brzydko. A mnie chce się tylko spać nic więcej. Tym bardziej, że mały dzisiaj zrobił nam pobudkę o 5:40 bo chciał się bawić... I padł dopiero teraz (tj.10:55). Padam na pyszczek.
czwartek, 3 maja 2012
środa, 2 maja 2012
Kartka od Lesli i o całej reszcie
Właśnie dostałam piękną kartkę od Lesli, dziękuję kochana bardzo mi się ona podoba ;* (swoją drogą kochana już któryś raz spotykam u Ciebie tego kwiatka i straaaasznie mi się on podoba, cóż to takiego?:) )
U mnie przed chwilką zbierało się na burzę, ale niestety znów grzeje i nie można wytrzymać w domu nawet a co dopiero na zewnątrz na tym słońcu gdzie zero wiaterku i duchota straszna... Masakra.
Z rodzicami coś tam się troszkę wyjaśniło, ale wciąż nie wiem co dalej... Wszystko pokaże czas.
Z Wu. no cóż, dziś już ok. Niedawno poszedł do pracy. Rano nie wiele rozmawialiśmy, ale powiedzmy, że "dzień jak codzień"... A ja wciąż liczę na to, że on kiedyś zrozumie co robi...
Mały bawi się grzecznie na podłodze. Wysypałam koło niego wszystkie możliwe zabawki i teraz On ogląda każdą z każdej możliwej strony, czasem z którąś pogada, czasem woła "dadada" :) Coraz częściej próbuje "ruszyć" do przodu ale jeszcze mu to nie wychodzi, mam jednak nadzieję, że nastąpi to lada chwila ;)
Tymczasem zmykam, bo czytam w końcu lektury na swoją usną maturę. Najwyższy czas sobie napisać to co chciałoby się powiedzieć tam. Bo szczerze mówiąc to już dawno powinnam mieć to zrobione. A czas ucieka...
U mnie przed chwilką zbierało się na burzę, ale niestety znów grzeje i nie można wytrzymać w domu nawet a co dopiero na zewnątrz na tym słońcu gdzie zero wiaterku i duchota straszna... Masakra.
Z rodzicami coś tam się troszkę wyjaśniło, ale wciąż nie wiem co dalej... Wszystko pokaże czas.
Z Wu. no cóż, dziś już ok. Niedawno poszedł do pracy. Rano nie wiele rozmawialiśmy, ale powiedzmy, że "dzień jak codzień"... A ja wciąż liczę na to, że on kiedyś zrozumie co robi...
Mały bawi się grzecznie na podłodze. Wysypałam koło niego wszystkie możliwe zabawki i teraz On ogląda każdą z każdej możliwej strony, czasem z którąś pogada, czasem woła "dadada" :) Coraz częściej próbuje "ruszyć" do przodu ale jeszcze mu to nie wychodzi, mam jednak nadzieję, że nastąpi to lada chwila ;)
Tymczasem zmykam, bo czytam w końcu lektury na swoją usną maturę. Najwyższy czas sobie napisać to co chciałoby się powiedzieć tam. Bo szczerze mówiąc to już dawno powinnam mieć to zrobione. A czas ucieka...
wtorek, 1 maja 2012
nie wiem co myśleć o tym wszystkim...
stoję pomiędzy nimi od zawsze, od zawsze robiłam za "pośrednika", który dążył do tego, żeby doszli do jakiegoś kompromisu, żeby się pogodzili. Teraz już sama nie wiem co mam robić. Ciężko mi stać pomiędzy nimi, w końcu ja już jestem dorosła i mam swoją rodzinę, oni też są dorośli, nawet bardzo. Czasem jednak wydaje mi się, że zachowują się jak dzieci i nie umieją znaleźć jakiegoś wspólnego dobrego dla wszystkich rozwiązania. Ona jest w niemczech. Ma inne wyobrażenia dotyczące pieniędzy, życia. On jest tu. Ma inne poglądy. Ciężko jest to zgrać "do kupy"... Ja już nie mam siły. Tłumaczyłam jej, że może jednak by ustąpiła, wróciła tu, poszła tu do pracy, ona i on, jakoś byśmy sobie poradzili i byłoby ok. Ale trudno to wytłumaczyć komuś kto żyje tam za inne pieniądze. Komuś, kto będąc na opiece pieniądze odkłada do kieszeni i nie płaci ani za czynsz, ani za "media", ani za jedzenie. Bo to wszystko ma "w pakiecie". A tu jednak jak się zarobi to trzeba większą część dać na rachunki odrazu... eh. Długa historia... Nie wiem, jak się skończy... Chciałabym, żeby doszli do ładu.
Wu. załatwił dzisiaj wolne, szybciutko, bo chciał iść z kumplem nad rzeke, na piwo, na ognisko itd. Szlag mnie trafia. Nie mam siły do niego. W dupie ma to, że ja mam maturę w piątek, że ktoś musi siedzieć z małym, żebym ja się mogła uczyć. W dupie ma wszystko. Ja też zacznę mieć. Do 10 mamy 100zł w portfelu, na jedzenie, na ich fajki, na moje dojazdy na maturę, na wszystko. Ciekawe jakim cudem ma nam starczyć. Mam to gdzieś. Niech się martwią inni teraz. Ja zaczynam mieć na wszystko "***". Tak jak inni.
Nie mam siły. Mam dość.
Chyba nigdy nie będzie tak jak kiedyś marzyłam...
dopisek:Wu. jakąś godzine temu wrócił do domu (tj.po 17), dzisiaj grzecznie i w sumie nieszkodliwie, bo już śpi. Właściwie to on jest nieszkodliwy po takich "wypadach na piwo",bo szybko zasypia i jedyne co mnie wkurza (oczywiście po za tym, że śmierdzi piwskiem no i że jest pijany) to, to że robi się strasznie "mądraliński" na wszystkie tematy,a tak to się czasem odezwać nie potrafi.... no a najbardziej mnie boli to, że traci tyle cennych chwil z małym. Tym bardziej, że sam wie jak to jest jak rodzice piją... przykre. Nie chcę, żeby kiedyś fundował małemu takiego dzieciństwa jakie sam miał i na pewno na to nie pozwolę.
Wu. załatwił dzisiaj wolne, szybciutko, bo chciał iść z kumplem nad rzeke, na piwo, na ognisko itd. Szlag mnie trafia. Nie mam siły do niego. W dupie ma to, że ja mam maturę w piątek, że ktoś musi siedzieć z małym, żebym ja się mogła uczyć. W dupie ma wszystko. Ja też zacznę mieć. Do 10 mamy 100zł w portfelu, na jedzenie, na ich fajki, na moje dojazdy na maturę, na wszystko. Ciekawe jakim cudem ma nam starczyć. Mam to gdzieś. Niech się martwią inni teraz. Ja zaczynam mieć na wszystko "***". Tak jak inni.
Nie mam siły. Mam dość.
Chyba nigdy nie będzie tak jak kiedyś marzyłam...
dopisek:Wu. jakąś godzine temu wrócił do domu (tj.po 17), dzisiaj grzecznie i w sumie nieszkodliwie, bo już śpi. Właściwie to on jest nieszkodliwy po takich "wypadach na piwo",bo szybko zasypia i jedyne co mnie wkurza (oczywiście po za tym, że śmierdzi piwskiem no i że jest pijany) to, to że robi się strasznie "mądraliński" na wszystkie tematy,a tak to się czasem odezwać nie potrafi.... no a najbardziej mnie boli to, że traci tyle cennych chwil z małym. Tym bardziej, że sam wie jak to jest jak rodzice piją... przykre. Nie chcę, żeby kiedyś fundował małemu takiego dzieciństwa jakie sam miał i na pewno na to nie pozwolę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
